Kupiłam w ciepłe lody, zainspirowały mnie do zrobienia czegoś wyjątkowego.
Powstał efektowny deser, cieszący oko i podniebienie.
Sernik na zimno z ciepłymi lodami.
Zapraszam :)
Powstał efektowny deser, cieszący oko i podniebienie.
Sernik na zimno z ciepłymi lodami.
Zapraszam :)
4 galaretki czerwone ( u mnie z żurawiny) + ½ l wody
galaretka niebieska + 350 ml wody
galaretka rubinowa + 300 ml wody
galaretka ametystowa + 350 ml wody
kg sera mielonego ( wiaderko)
biszkopty okrągłe ( 24 sztuki)
ciepłe lody ( u mnie mini np "Choco Softies"24
sztuki)
Galaretki czerwone rozpuszczam w ½ l gorącej wody, mieszam
dokładnie i odstawiam aby ostygły.
Galaretkę rubinową rozpuszczam w 300 ml wody, lekko studzę i
nasączam nią biszkopty. Układam je w prostokątnej tortownicy 35 x 24 cm( dno wykładam
papierem do pieczenia)
Odcinam wafelki ze spodu ciepłych lodów, i układam je na
biszkoptach. Odstawiam do zastygnięcia , najlepiej do lodówki.
Ser miksuję i dolewam powoli zimne czerwone galaretki, masą
zalewam lody. Znowu chłodzę.
Galaretki niebieską i ametystową rozpuszczam osobno, każdą w 350 ml wody,
studzę miksuję, najpierw niebieską delikatnie, i wykładam na sernik, gdy dobrze
stężeje ubijam ametystową i wylewam na wierzch.
Całość odstawiam aby dobrze
stężało. Na koniec posypałam kolorową posypką.
*kolory galaretek dowolne, wg smaku i gustu :)


