Te rogaliki piekę od lat, przepis dostałam od Anetki, nie wiem jakim cudem się nim z Wami nie podzieliłam.
Rogaliki przygotowuje się bardzo łatwo i szybko, nie trzeba robić zaczynu i czekać aż wyrosną. Można je nadziać czym się chce , u mnie tym razem marmolada z pigwy, świetnie się skomponowało.
Rogaliki znikają jeszcze ciepłe , pachnie w całym domu , nie można się oprzeć aby ich nie skosztować :)
| Rogaliki drożdżowe z marmoladą |
5 dag drożdży
cukier wg gustu u mnie 3 łyżki + łyżeczka cukru z wanilią
do nadziania marmolada, twarda, u mnie z pigwy
*można nadziać owocami lub innymi dodatkami wg smaku
Z podanych składników zrobić ciasto ( można wszystko oprócz
mąki wymieszać mikserem , a następnie wyrobić rękoma z mąką) ja zmieszałam
drożdże z mlekiem i cukrem i wlałam do mąki.
Podzielić ciasto na 3 lub 4 części, i rozwałkować na kształt koła podzielić za pomocą radełka na równe części , ja dzielę na 8, na każdy kawałek nakładać nadzienie i zwijać tworząc rogaliki, można wierzch posmarować białkiem ułożyć na blaszce do pieczenia, robiąc dość duże odstępy, ponieważ rożki podwoją swoją objętość pieczemy najpierw nastawiając piekarnik na 60 stopni C ,i podpiekamy 15 minut aby podrosły, następnie podwyższamy temp. do 180 st.C i pieczemy około 20 minut , pisze około bo trzeba pilnować , jak rogaliki będą rumiane są gotowe. Albo odstawić surowe do wyrośnięcia i piec normalnie:)Upieczone studzimy, można później posypać cukrem pudrem , zrobić lukier albo polewę czekoladową.
Podzielić ciasto na 3 lub 4 części, i rozwałkować na kształt koła podzielić za pomocą radełka na równe części , ja dzielę na 8, na każdy kawałek nakładać nadzienie i zwijać tworząc rogaliki, można wierzch posmarować białkiem ułożyć na blaszce do pieczenia, robiąc dość duże odstępy, ponieważ rożki podwoją swoją objętość pieczemy najpierw nastawiając piekarnik na 60 stopni C ,i podpiekamy 15 minut aby podrosły, następnie podwyższamy temp. do 180 st.C i pieczemy około 20 minut , pisze około bo trzeba pilnować , jak rogaliki będą rumiane są gotowe. Albo odstawić surowe do wyrośnięcia i piec normalnie:)Upieczone studzimy, można później posypać cukrem pudrem , zrobić lukier albo polewę czekoladową.
tym razem miałam pomoc , Zuzia dumna , pięknie nakładała marmoladę :))
życzę smacznego :)
Załączam do kategorii "dla dzieci" ponieważ moja Zuzia za nimi przepada i dzielnie pomaga przy ich przygotowaniu:)

