piątek, 10 kwietnia 2015

Muffiny z mrożonymi borówkami

Wiosna, więc porządki, także w zamrażarce :) 

Tak powstały pyszne muffiny z borówką amerykańską, można też użyć mrożonych  jagód lub malin.  Co mamy akurat"pod ręką" lub co lubimy najbardziej.

Urocze, małe "łakotki" ,szybko się je robi i smakują każdemu, a najbardziej naszej Zuzi :) 

Polecam do wypróbowania i czekam na opinie;) 


Muffiny z mrożonymi borówkami


Na  14 muffin



30 dag mąki pszennej

1 łyżeczka sody + 1 łyżeczka proszku do pieczenia

8 łyżeczek cukru 

2 łyżeczki cukru z wanilią lub

łyżeczka przyprawy Deluxe ze skórką pomarańczy i imbirem
( skład: imbir , zmielona skórka pomarańczy, olejek pomarańczowy, cukier) 

1 duże jajko

220 ml kefiru

125 ml oleju

15 dag mrożonej borówki amerykańskiej, jagód lub malin







Suche składniki, czyli mąkę, proszek, sodę i cukry , ew. przyprawę, mieszam w misce . Osobno mieszam  składniki mokre, czyli , kefir, jajko i olej .  




Do suchych składników przelewam mokre, mieszam i dodaję owoce, łączę całość , ciasto jest raczej gęste. 


Nakładam masę do przygotowanych foremek, piekę  około 30 minut w 190 st C ( góra-dół)


Po wystudzeniu można dowolnie udekorować , lub tylko oprószyć pudrem.

































10 komentarzy:

  1. Wyglądają bardzo zachęcająco, muszę takie upiec :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy kawałek lata w muffinkach, pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm owoce trzeba wcześniej odmrozić czy wrzucić zamrożone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne pytanie :) Oczywiście mrożone, jak sam tytuł wskazuje ;)

      Usuń
    2. Nie ma dziwnych pytań 😉 spotkałam się z przepisami z mrożonymi owocami, które uprzednio trzeba rozmrozić żeby nie było Ce nich dużo wody, dlatego wolałam dopytać 😉

      Usuń
    3. Dlatego staram się dodawać fotki z etapów przygotowania:) Życzę smacznego i czekam na opinię ;)

      Usuń

Witaj. Miło że tutaj zaglądasz:) Jeżeli przygotowałaś/eś danie lub deser z mojego bloga, prześlij proszę fotkę na mojego maila takietampichcenie@gmail.com a ja opublikuję ją na Facebooku, w specjalnym albumie„ czytelnicy bloga pichcą :) Oczywiście podam autora:)