sobota, 21 lipca 2012

Test przyprawy MARSYL - ogórki konserwowe



Zostałam poproszona o przetestowanie przyprawy do konserwowania ogórków firmy  PHU "Marsyl"
  

Nigdy nie używałam gotowej mieszanki do przetworów więc chętnie się zgodziłam. Już po otwarciu przesyłki czułam że nie będę żałować, zapach roznosił się po całej kuchni, i zaciekawiona sprawdziłam  składniki... 

*koper
*gorczyca
*czosnek
*ziele angielskie
*liść laurowy
*cebula
*estragon
*pieprz czarny
*marchew
*papryka ostra


No i wszystko jasne, same naturalne składniki, bez polepszaczy, ulepszaczy itp :))
W końcu przyprawa posiada znak Q -Jakość roku 2009!! :)
Opakowanie wystarczy na 8 litrowych słoików  ( 8 łyżek) 


Zawsze sierpień jest u nas porą "ogórkową" lecz mam szansę poznać wcześniej zalety gotowej mieszanki przypraw. 

Zabrałam się do dzieła, i aby przetestować przyprawę od A do Z, zrobiłam wg przepisu podanego na opakowaniu.
Jak zawsze przygotowałam słoiki, należy je dokładnie umyć i wyparzyć, to samo trzeba zrobić  z nakrętkami.
Wybierałam średniej wielkości ogórki, dokładnie umyłam i zalałam zimną wodą, zostawiłam na parę godzin. Następnie wsypałam do słoików po łyżce przyprawy MARSYL , i ułożyłam ciasno ogórki.



zalewa;
#1 l wody
#1/2 szklanki octu 10%
#płaska łyżka soli
#100 g cukru
Zagotowałam wodę z solą i cukrem, pod koniec dodałam ocet. 
Gorącą zalewa zalałam ogórki, natychmiast zakręciłam i odwróciłam do góry dnem. Gdy całkiem wystygły wyniosłam do spiżarni, ( w chłodne miejsce)



Po 2 -3  tygodniach ogórki są gotowe do spożycia. U mnie testowanie smaku nastąpiło po 4 tygodniach:)
A więc tak.........ogórki są pyszne, pachną wspaniale, są twarde i chrupiące. Można je podać samodzielnie jako przekąskę, jako dodatek do sałatki, lub  na kanapkę..pycha;))  



i na kanapce..mniammmm:))



Zrobię sobie zapas tej przyprawy na sierpień i zrobię dużo więcej niż do testowania, są naprawdę smaczne i polecam z czystym sumieniem;)

Na koniec chcę podziękować za możliwość przetestowania   przyprawy portalowi PRZYŚLIJ PRZEPIS










7 komentarzy:

  1. nie mogę się doczekać aż otworzę moje słoiki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Schrupała bym wszystkie z piatego zdjęcia bo wyglądają mega apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli dobrze rozumiem to wcale nie pasteryzujesz ogórków?,bardzo proszę o odpowiedź,pozdrawiam MARGOSIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zalewam gorącą zalewą i nie pasteryzuję ;)

      Usuń

Witaj. Miło że tutaj zaglądasz:) Jeżeli przygotowałaś/eś danie lub deser z mojego bloga, prześlij proszę fotkę na mojego maila takietampichcenie@gmail.com a ja opublikuję ją na Facebooku, w specjalnym albumie„ czytelnicy bloga pichcą :) Oczywiście podam autora:)